Książki

Książki przeczytane w 2017 – polecam i odradzam

21/12/2017

W tym roku przeczytałam 29 książek. Może to nie jest jakaś wysoka liczba, ale podwoiła się w stosunku do poprzedniego roku. Zamiast – jak jeszcze kilka lat temu – kupować to, co chciałabym przeczytać, postanowiłam wykorzystać zasoby lokalnej biblioteki. A ta mnie zaskoczyła. Znalazłam w niej wiele pozycji z mojej ciągle powiększającej się listy książek do przeczytania. Na koniec 2017 roku chciałabym podzielić się z Wami moimi książkowymi hitami i kitami. Co polecam przeczytać, a co odradzam?

Garść statystyk

Od stycznia przeczytałam 29 książek, co daje 2,4 książki na miesiąc. Dzięki profilowi na Lubimy Czytać wiem, że udało mi się przewrócić 9595 stron, czyli około 799,6 miesięcznie. Mój czytelniczy boom przypadł na drugą połowę roku – w samym wrześniu i październiku przeczytałam większość z mojej tegorocznej listy.

Moje ulubione gatunki to przede wszystkim reportaże i książki podróżnicze z elementami historii i socjologii. W tym roku sięgnęłam również po kilka poradników o tym jak pisać oraz po parę książek o tematyce minimalizmu. Trafiłam na wiele ciekawych pozycji, ale było kilka (jeśli nie kilkanaście) książek, które odłożyłam w trakcie czytania. Przykładem mogą być powieści Zadie Smith – lubię tą pisarkę, ale jeszcze nigdy nie dokończyłam żadnej jej książki (nie licząc zbioru opowiadań). Biorąc pod uwagę to, co mi się podobało oraz to, co spodobało mi się mniej przygotowałam dla Was krótką listę moich czytelniczych hitów i kitów.

Polecam

Kathryn Stockett – Służące

Już dawno nie miałam w rękach takiej książki. Przeczytałam ją w dwa dni – jakieś trzy razy szybciej niż inne – i po raz pierwszy od wielu lat zarwałam noc, żeby czytać. Temat segregacji rasowej w USA zawsze wywoływał we mnie ogromne emocje, ale ta książka poruszyła mną do kości. Rewelacyjnie stworzone postaci, niebanalna fabuła, wielowymiarowość – jak dla mnie powieść idealna. Trzeba ją przeczytać.

Bill Bryson – właściwie wszystko

Billa Brysona “Zapiski z wielkiego kraju” miałam na swojej liście książek do przeczytania w fazie napadu na czytanie o Stanach. W mojej bibliotece brakowało akurat tej konkretnej pozycji, więc sięgnęłam najpierw po “Śniadania z kangurami”, a potem po “Herbatkę o piątej” i pokochałam tego autora. Jest nie tylko specyficznym podróżnikiem, obserwatorem i wnikliwym dziennikarzem, ale wykazuje pasujące mi poczucie humoru. “Piknik z niedźwiedziami” już mnie tak nie porwał, a początek “Krótkiej historii prawie wszystkiego” jest trochę za bardzo abstrakcyjny, jednak wszystkim polecam sięgnąć po jakąkolwiek książkę Brysona. Na pewno nie będziecie żałować.

Geert Mak – Śladami Steinbecka. W poszukiwaniu Ameryki

Dla mnie mogłyby istnieć tylko książki-reportaże. Ta kolubryna jest reportażem totalnym. Jest tam wszystko, czego oczekuję – opowieść o społeczeństwie z jego historią i kulturą na tle charakterystycznego krajobrazu. Do tego wiele nawiązań kulturowych i obalanie mitów podróży Steinbecka po Ameryce. U Geerta Maka znajdziecie historie amerykańskich miasteczek, osobliwych zwyczajów i specyficznego podejścia do życia Amerykanów. Poza tym “Śladami Steinbecka” czyta się wyśmienicie, człowiek nawet nie wie, kiedy połknął sto stron za jednym posiedzeniem.

polecam przeczytać

Nie polecam

Marek Wałkuski – Ameryka po kawałku

Czytając tę książkę co chwilę zadawałam sobie pytanie “Czy ten człowiek rzeczywiście jest dziennikarzem?”. Nie dość, że co rusz “odkrywał” oczywistości, to jeszcze opisywał swoje wywody dość infantylnym stylem. Źle mi się to czytało i momentami miewałam poczucie żenady. Doczytałam do końca – cały czas czekając na rehabilitację autora – ale pod koniec dominowało we mnie jedynie poczucie straconego czasu.

Jakub Ćwiek – Przez stany POPświadomości

Ćwiek ma bardzo irytujący styl pisania. Nie czytałam innych jego książek – fantastyka to nie moje klimaty – ale ta książka o podroży po amerykańskich sceneriach znanych z popkultury to po prostu niewypał. Autor chyba bardzo zazdrościł Wojciechowi Orlińskiemu – którego “Ameryka nie istnieje” przeczytałam później i żałowałam, że nie zrobiłam tego wcześniej – i chciał napisać coś bardzo podobnego. Moim zdaniem słaba imitacja. Opowieść o grupie znajomych podróżujących kamperem po USA w poszukiwaniu nawiązań do popkultury to bardzo ciekawy punkt wyjściowy, szkoda, że została tak średnio opisana.

B.A. Paris – Za zamkniętymi drzwiami

Nie czytuję współczesnych kryminałów. Po tę książkę – w folderze mojego męża – sięgnęłam, kiedy przeczytałam już wszystkie moje e-booki, a z powodu bezsennej nocy chciałam przeczytać cokolwiek. To był błąd. Tak źle napisanej książki już dawno nie czytałam. Infantylny styl i łatwo przewidywalna fabuła sprawiły, że jednak postanowiłam iść spać.

***

A jakie są Wasze książkowe hity i kity mijającego roku? Co polecacie przeczytać, a od jakiej książki lepiej trzymać się z daleka? Proszę, podzielcie się wszystkim w komentarzach.

Przeczytaj także

  • Jednak “Za zamkniętymi drzwiami” okazało się dobrym wyborem ;). Miałaś bezsenną noc, a dzięki książce udało się zasnąć :)))).

  • BiancaGoodMood

    A ja polecam Johna Updike Ucikeaj Króliku – amerykańska powieśc drogi.

  • Ola

    “Służące” są świetne! Ekranizacja też zdecydowanie warta zobaczenia. 29 książek to bardzo dobry wynik. Zdecydowanie zawyżasz statystykę w Polsce ;)

  • Ruda

    Zgadzam się co do książki Wałkuskiego – duże rozczarowanie – szczególnie pamiętam ten infantylny sposób pisania i jednowymiarowość jego opisów/pogladów.
    W tym roku czytałam dużo rzeczy “starych” – odświeżałam sobie tytuły, które stoją u mnie na półce (np. “Stulecie detektywów” Thorwalda, czy “Barbarzyńca w ogrodzie” Herberta). Z nowości (!) polecam:
    – “Listy z podróży do Ameryki” Sienkiewicza – książka wydana po raz pierwszy w 1880 roku, fantastyczna opowieść o tworzącym się Narodzie. Sienkiewicz nie próbuje być jednak nowym Alexisem de Tocqueville’em, ale jest sobą, a opowiadać to on umie.
    – “Chciwość, czyli jak nas oszukują wielkie firmy” Pawła Reszki. Książkę czyta się bardzo szybko. W przerwach przed czytanie zadawała sobie pytanie: jaka niesamowita mieszanka głupoty i chciwości. Nie wiem, jak może ją odebrać osoba, która sama była uwikłana w poliso-lokaty czy kredyty we frankach, ale dla mnie – świetny wgląd w mechanizmy działania instytucji finansowych.
    – “Finansowy Ninja” Michała Szafrańskiego – tą książkę to powinien chyba każdy przeczytać – i to jak najwcześniej. Żałuję, że nie przeczytałam jej, gdy miałam 20 lat.
    Książką, która mnie najbardziej rozczarowała, była “Największe kłamstwa naszej cywilizacji” Beaty Pawlikowskiej. Zastanawiam się, czego się spodziewałam po tej książce, ale była to pierwsza i jedyna publikacja tej autorki którą przeczytałam. Książka jest napisana jakby ktoś nagrał rozmowę, nie dbając o to, że inaczej się mówi, a inaczej pisze. Prawie każde zdanie zaczyna się od nowego akapitu, i ciągle powtarzane jest zdanie: “Rozumiesz?”, “Teraz rozumiesz?”. Do do kwestii merytorycznych – niby autorka pisze o ważnym problemie współczesności – wszechobecnej chemii w naszym jedzeniu, ale robi to w taki sposób, że traci na wiarygodności.

    • Dzięki za podzielenie się swoją listą hitów i kitów. Na “Finansowego ninję” jeszcze czekam, jest strasznie długa lista oczekiwania w bibliotece ;) A Sienkiewiczem mnie zaciekawiłaś, od razu wylądował na mojej liście do przeczytania.

  • Maria

    Jeśli interesuje Cię problem segregacji rasowej w USA to polecam książki Zabić drozda Harper Lee i Sekretne życie pszczół Sue Monk Kidd. A jeśli szukasz lekkiej zabawnej powieści opartej na prawdziwych wydarzeniach proponuję Dom Kalifa brytyjskiego dziennikarza Tahir Shaha zabawna opowieść o przeprowadzce do Casablanki. Osobiście poza czytaniem bardzo lubię audiobooki umilają nie tylko dojazdy do pracy ale także sprzątanie.Dobry lektor potrafi nawet przeciętna książkę zamienić w arcyciekawą.

  • Karolina Mojko

    “Duchowe życie zwierząt” Wohlleben. Przyjemnie napisane. Jest też “Sekretne życie drzew” jego ale dopiero na moim nocnym stoliku. “Simona” o Simonie Kossak. To moje ostatnie odkrycia. Nie wiem czy przeczytałam tyle co Ty, od stycznia zamierzam zapisywać książki z prywatnymi ocenami :)

  • Jula

    Z ciekawości również zrobiłam książkowe podsumowanie roku. 29 e-booków, 7 książek i 51 fragmentów (ok 10% ksiązki) większość pozycji miło wspominam, za niektórymi bohaterami nadal tęsknię i mam skrytą nadzieję, że pojawi sie kontynuacja ich losów, rozczarowało mnie “Rzeczozmęczenie” tekst w pewnym momencie stał się męczący, odniosłam wrażenie jakby autor na siłę chciał odkryć coś nowego :/

  • Justyna

    To co przeczytałam i podobało mi
    się-czyli mogę polecić:
    Kobiety w kąpieli Tie Ning
    Oczy wuja Sama Bartosz Gardocki
    Czytelniczka znakomita Allan Bennet
    Muza Jessie Burton (Miniaturzystka też rewelacyjna przeczytana dwa lata temu)
    Kwiat paproci Katarzyny Bereniki Miszczuk (cały cykl)
    Jeździec miedziany Paulliny Simons

    To takie moje najlepsze z tego roku książki. Nie będę wspominać że kolejny raz czytałam Jane Eyre 😊 i bardzo polecam (oglądałam też)

    • Dzięki za podzielenie się swoją listą :) Fajnie się ogląda takie podsumowania – widać jak ludzie mają różne upodobania i gusta.

      • Justyna

        Jestem w trakcie czytania Biegnącej z wilkami Clarissy Estés i już na dzień dzisiejszy mogę polecić choć jeszcze została mi ponad połowa książki do przeczytania 🙂

        • Maria

          Biegnąca z wilkami to jedna z książek mojego życia. Czytałam już dwa razy i na pewno na tym się nie skończy. Polecam gorąco każdej kobiecie.

          • Basia

            Oj ale nie każdej kobiecie ona podejdzie :) , ja próbowałam dwa razy przeczytać tę książkę no i nie dało rady ;) zbyt abstrakcyjna i mętna ona dla mnie :)

        • Kiedyś ta książka była hitem w social media. Czy to typowa literatura kobieca?

          • Maria

            To książka naukowa z pogranicza psychologii głębi Junga, antropologii kultury i kulturoznawstwa. Na polskim rynku zaistniała jakieś 15 lat temu. Wykorzystywałam ją pisząc pracę magisterską z teorii literatury a także na zajęciach podczas studiów dotyczących antropologicznych struktur wyobraźni.

          • Brzmi ciekawie. Dzięki za cynk :)

  • Adriana Bytno

    “Pracować inaczej” – Frederic Laloux
    “Bez ograniczeń. Jak rządzi nami mózg” – Jerzy Vetulani Maria Mazurek
    “Inna Rzeczpospolita jest możliwa” – Jan Sowa
    “Prześniona rewolucja” – Andrzej Leder
    “Przebudzenie” – Anthony de Mello
    “Hen. Na północy Norwegii” – Ilona Wiśniewska
    “Nowoczesne zasady odżywiania” – Colin Campbell
    “Śmiertelni nieśmiertelni” – Ken Wilber
    “Miejsca, które budzą lęk” – Pema Cziedryn
    “Głód” – Martin Caparros
    “Finansowy potwór z Jekyll Island” – G. Edward Griffin
    “Patologia transformacji” – Witold Kieżun
    “Siła czy moc” – David R. Hawkins

    • Ale oryginalna lista! Nie słyszałam o żadnej z tych książek, ale niektóre tytuły brzmią intrygująco.

  • Dzięki za Twoją listę. Daj znać, kiedy przeczytasz coś z mojej ;)

  • Tegoroczny hit to – o dziwo – poradnik „Food Pharmacy”. Polecam każdemu. Rozczarowaniem 2017 został najnowszy Zafon, na którego baaardzo czekałam.

  • kpirozek

    Nigdy nie robiłam listy przeczytanych książek, zawsze to brałam na żywioł. Ale nigdy tez na poważnie nie prowadziłam bloga, więc statystyki nie były mi do niczego potrzebne. Niemniej pewnie fajnie się w takie zestawienie zagląda, bo ja już nie pamiętam, co czytałam w styczniu zeszłego roku (nie żeby tego aż tyle było, tylko pamieć coraz bardziej ulotna)

    “Służące” w różnych formach wciąż się przewijają na listach polecanych książek i filmów, wiec chyba najwyższa pora po nie sięgnąć :)

    • Ja np. uwielbiam wszelkie życiowe statystyki, ale nigdy nie prowadziłam listy czytanych książek. Zapisuję je dopiero od tego roku i przyznaję, że jest to fajna metoda, by znajdować kolejne pozycje do czytania :)

      • Grześ

        Ciekawe czy do prowadzenia statystyk korzystasz z jakichś nowoczesnych technologii. Polecam “lubimyczytac”

  • Ja bardzo lubię takie polecenia, bo strasznie dużo czasu marnuje się na czytanie słabych książek

    • Myślę, że to kwestia gustu. Książki, które słabo oceniłam mają wysokie oceny na Lubimy Czytać. Ale też lubi takie zestawienia szczególnie pod kątem książek, o których się nie słyszy w mediach.

  • Dorota Czopyk

    Hity?
    “Wykluczeni” i “Śmierć w Amazonii”
    “Życie pasterza”
    “Świat na rozdrożu”
    “Mniej”
    “Duchowe życie zwierząt”
    “Macierzyństwo – non fiction”
    “Okruchy codzienności”

    Kity?
    Było ich niestety całkiem sporo. Od jakiegoś czasu wolę jednak polecać to, co dobre, niż znęcać się nad tym, co mi się nie podobało. :) Zostańmy przy pozytywach