Blogowanie

Blogowe podsumowanie roku 2017

31/12/2017
Zalety krótkich włosów

Ostatni dzień roku kusi, by wspominać, układać, podsumowywać. W tym mijającym 2017 roku uspokoiłam swoje blogowanie, bywanie w mediach społecznościowych, promowanie, komentowanie. Wcieliłam w życie teoretyczne zasady życia w trybie slow, więcej czytałam, odkrywałam, poszukiwałam. W drugiej połowie roku zawiesiłam działalność mojej firmy, a w ostatnim miesiącu dostałam pracę. Był to więc rok zmian, a że już trochę mnie znacie, to wiecie, że bardzo, bardzo lubię zmiany. Mimo że wielokrotnie przechodziło mi przez myśl, by całkowicie porzucić blogowanie, nadal publikuję, zapisuję pomysły, tworzę plany. Nie wiem, co przyniesie rok 2018, ale mam nadzieję, że same dobroci. Na ten moment jednak mogę na chwilę się zatrzymać i przypomnieć sobie, co działo się na Drodze do minimalizmu w 2017 roku.

Garść statystyk

W tym mijającym roku Drogę do minimalizmu odwiedziło ponad 135 tysięcy unikalnych użytkowników, średnio 12 tysięcy miesięcznie. Blog zaliczył prawie 700 tysięcy odsłon. Średnio spędzaliście tutaj trzy minuty i zostawiliście aż 874 komentarze! Na koniec roku Droga do minimalizmu ma 4160 fanów na Facebooku i 2105 na Instagramie. Wszystkie te liczby zaliczyły wzrost od zeszłego roku, co bardzo mnie cieszy, bo to znak, że nadal chcecie mnie czytać i nie zniechęcacie się moją blogową nieregularnością.

Najchętniej czytane

Ciekawym jest fakt, że najczęściej czytane w tym roku wpisy powstały w poprzednich latach. Były to dokładnie te same, które królowały roku temu – joga, budowanie domu, prosta szafa krok po kroku. Zaraz za nimi uplasowały się tegoroczne wpisy:

Jak zmienić swoje nawyki zakupowe

Recenzja “Im mniej tym więcej”

Jak minimalizm zmienił moje życie

Wygląda na to, że temat minimalizmu i moda na posiadanie mniej nie przemija i nadal pytacie “jak”. Mam nadzieję, że dzięki moim wpisom znajdujecie swoje własne odpowiedzi.

Najczęściej komentowane

W tym roku do komentarzy skłoniły Was głównie te wpisy:

Dostałam pracę

Jak minimalizm zmienił moje życie

Jak pozbyć się nadmiaru książek

Nie da się jednak ukryć, że w tym roku komentarzy pod moimi wpisami było dużo mniej, a dyskusje były spokojniejsze. Być może tematy, które poruszałam były mniej “kontrowersyjne” (chociaż takich zawsze unikałam) albo po prostu zbyt często wyczerpywałam temat nie zostawiając Wam pola do popisu. Takie statystki to zawsze cenna wskazówka.

Mój wybór

Wprawdzie w tym roku kilka razy robiłam dłuższe przerwy od publikowania nowych tekstów stworzyłam kilka takich, z których jestem naprawdę dumna. Nie tylko poświęciłam im wiele czasu, ale i starałam się podejść do ich pisania inaczej niż zwykle, bo z dziennikarskim zacięciem. Sądząc po Waszych przychylnych komentarzach, wykonałam dobrą robotę. Jakie to były wpisy?

Jak pisać?

Jak być szczęśliwym?

Recenzja książki “Rzeczozmęczenie”

Mam nadzieję, że wszystko to, co opublikowałam w tym roku było dla Was pomocne, zainspirowało do zmian i własnych poszukiwań metod na dobre i proste życie.

***

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

Przeczytaj także

  • Namysłowska 3 31/12/2017 at 09:32

    Świetnie podsumowanie. Dzięki niemu wiem, do czego powinnam u Ciebie wrócić. Wszystkiego dobrego w nowym roku.

  • Sarkada 31/12/2017 at 10:04

    Dzięki!

  • Imani X 31/12/2017 at 22:44

    Wszystkiego najpiękniejszego w Nowym Roku! Dobrego, spokojnego!

    Zawsze chętnie tutaj zaglądam, a twoje wpisy o minimalistycznej szafie zainicjowały zmiany i w mojej!

  • Jadwiga Kuternozińska 01/01/2018 at 12:42

    Rozpoczynam w wieku 60 lat nową drogę życia. Chciałabym, aby było to życie minimalistyczne. Potrzebuję pomocy. Najpierw poczytam na ten temat. Pozdrawiam wszystkich i życzę szczęśliwego Nowego Roku.

    • Aneta 03/01/2018 at 11:39

      Powodzenia 😊 Każda chwila to szansa, aby wszystko zmienić! 😊😊😊

    • Kasia | Droga do minimalizmu 03/01/2018 at 16:08

      Trzymam kciuki za zmiany! W razie czego służę pomocą ;)

  • Klaudia 02/01/2018 at 10:05

    Tak sobie myślę, że podsumowanie jest nieco inne niż wszystkie, które czytam. Dlaczego? Bo chyba faktycznie w duchu slow. Prosto, szczerze, nic nie jest wymuszone. U mnie też było sporo zmian w 2017 roku – trzy (!) razy zmieniałam prace, kupiliśmy mieszkanie, wzięliśmy ślub… :) To wszystko powoduje, że mam mętlik w głowie w samej końcówce roku, bo wiem, że wszystko, co działo się w 2017 generuje dużo pracy na 2018 rok (wciąż dopasowuję się w nowej pracy i codziennie uczę czegoś nowego, zupełnie inna branża, a samo mieszkanie trzeba wykończyć). Także powodzenia i dla Ciebie i dla mnie! :)

    • Kasia | Droga do minimalizmu 03/01/2018 at 16:09

      Dzięki i powodzenia! Zmiany są fajne, a w życiu oprócz tego rytmu slow od czasu do czasu przyda się trochę dynamiki ;)

  • Aneta 03/01/2018 at 11:38

    Spokojnie, bez ciśnienia, przyjemnie. Mój 2017 był nieco bardziej zwariowany, dość chaotyczny, co widać we wpisach na moim blogu. Lubię spokój i poukładanie, ale lubię też ten stan, kiedy nie wiadomo, co będę robić jutro. To zdecydowanie był dobry rok.