Dobre życie

6 nietypowych sposobów na wyciszenie się

06/03/2017
Sposoby na wyciszenie się

Czytanie, medytacja, joga, spacer – to najczęstsze sposoby na cichy odpoczynek i zebranie myśli. W tym wpisie chciałabym Wam pokazać moje nietypowe sposoby na wyciszenie się i zachęcić Was do podzielenia się swoimi metodami na relaks.

Pastowanie butów

Odkąd zrobiłam czystkę w szafie nie mam zbyt wiele par butów (dokładnie sześć), dlatego staram się jak najlepiej o nie dbać, by służyły mi jak najdłużej. Najczęściej stawiam na buty skórzane. Od czasu do czasu rozsiadam się na naszej drewnianej skrzyni w przedpokoju, wyciągam szczotkę do butów, szczoteczkę do nakładania pasty i powoli zabieram się za pastowanie butów. Zauważyłam, że niespodziewanie mnie to relaksuje i pozwala zebrać myśli. Rozprowadzanie pasty okrężnymi ruchami, a potem polerowanie butów ma u mnie dziwne działanie terapeutyczne.

Podlewanie kwiatów

Kiedyś potrafiłam zabić nawet kaktusy. Storczyki i fiołki afrykańskie też nie miały ze mną łatwo. Odkąd jednak świadomie zaprosiłam do mojego domu rośliny okazuje się, że potrafię o nie dbać. Staram się traktować moją małą domową dżunglę jak przyjaciół – rozmawiam z nimi, dobrze się przyglądam i staram się słuchać ich potrzeb. Podlewanie kwiatów mnie odpręża i wycisza, a soczysta zieleń zdrowych liści wprawia mnie w dobry nastrój.

Malowanie

Nie mam uzdolnień plastycznych, ale od czasu do czasu lubię sobie pomalować. Niesamowicie relaksuje mnie nakładanie grubych warstw farby na podobrazia, obserwowanie jak pędzel pozostawia niewielkie wgłębienia w miękkiej plamie, mieszanie kolorów i tworzenie czegoś z niczego. Moje “obrazy” mają niewiele wspólnego ze sztuką, ale sam proces ich tworzenia działa na mnie wyciszająco.

Mycie naczyń

Odkąd mamy zmywarkę coraz rzadziej relaksuję się przy myciu naczyń. Wcześniej podczas pucowania garów przychodziły mi do głowy najlepsze pomysły na tekstu na bloga. Na pewno było to spowodowane tym, że ręczne szorowanie  naczyń pozwala zebrać myśli, skupić się na jednym, a może i nawet zrelaksować (o ile brud odchodzi z łatwością).

Wpatrywanie się w dal

Od czasu do czasu lubię stanąć przy oknie tarasowym z kubkiem w ręce i wpatrywać się w dal. Mamy to szczęście, że za naszym domem (jeszcze) rozciąga się szeroka łąka. Ten widok zmienia się wraz z porami roku, ale zawsze ma swój urok. Czasami odwiedzają nas sarny i bażanty, które są wdzięcznymi obiektami do obserwacji. Wpatrywanie się w dal, bez konkretnego celu, nawet przez krótką chwilę zawsze mnie wycisza i skutecznie relaksuje.

Ćwiczenie na siłowni zewnętrznej

Nie jestem bywalczynią typowych siłowni i nie wiem, czy można się tam wyciszyć, jestem za to bywalczynią siłowni zewnętrznych i wiem, że kilkuminutowa sesja na orbitreku to świetna metoda na zebranie myśli. O ile wiosłowanie na sztucznych wiosłach podnosi mi ciśnienie, to orbitrek i inne przyrządy do “wymachiwania” nogami pomagają mi się wyciszyć. Może to dlatego, że imitują szybki spacer? Śpiew ptaków, lekki wiatr, ciepłe promienie słońca, obecność zieleni – to wszystko wprawia mnie w dobry nastrój i skutecznie relaksuje.

***

A jakie są Wasze nietypowe sposoby na wyciszenie się? Co pomaga Wam się zrelaksować? Czy też macie dziwne upodobania do rozprowadzania grubych warstw farby i pasty? Proszę, dajcie znać w komentarzach.

Przeczytaj także

  • Ćwiczenia to i mnie potrafią wyciszyć, reszta akurat nie koniecznie ;P

  • kpirozek

    U mnie tak działa szydełkowanie :) I sprzątanie w ogóle, aczkolwiek nie wiem czy w przypadku sprzątania to nie jest tak, że po fakcie jestem tak zmachana, że zwyczajnie ze zmęczenia nie mam siły być nakręcona :D

  • U mnie jest tak ze wszystkimi monotonnymi czynnościami. Prasowaniem, szyciem, odkurzaniem.. ;)

  • Pastowanie butów – zdecydowanie u nas to męska czynność, moja lepsza połowa zna się na woskach, impregnantach i utrzymywaniu skóry w doskonałym stanie. Ogólnie większość rzeczy z Twojej listy, takie jak mycie naczyń (niech żyje zmywarka) raczej mnie drażni.

    Wycisza mnie czytanie książki, szybka partyjka w jakiegoś rougelike’a i spacerowanie :)

  • Marta

    Doskonale rozumiem punkt o pastowaniu butów <3 Odpręża mnie też odkurzanie i grabienie liści w ogrodzie, mycie naczyń czasami. A najlepsze pomysły mam zawsze pod prysznicem ;)

  • Anna Ogrodnik

    A mnie drobna przepierka ręczna,rower,długi spacer, oraz zielona herbata z książką.

  • Ruda

    1. Malowanie: uwielbiam bawić się kolorami – nie ważne z jakim skutkiem.
    2. Koszenie trawnika – prosta czynność, i od razu są efekty.
    Natomiast mycia naczyń za bardzo nie lubię. Jak to napisała Agatha Christie: „Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie”.

  • Ja lubię sobie włączyć muzykę relaksacyjną i skupiać się na oddechu :)
    Z kolei sprzątanie pomada mi rozładować nerwy :)

  • makate

    Ja lubię kolorować, maziam sobie pisakami po poszczególnych elementach kolorowanki i to mnie bardzo relaksuje. I też tak mam ze zmywaniem – jeśli człowiek się nie musi spieszyć, to góra naczyń potrafi zrelaksować ;) ale muszę jeszcze tak offtopowo zapytać – czy to zdjęcie zostało zrobione w pewnym apartamencie w Olsztynie? Mam wrażenie że widziałam już w życiu podobny hamak ;)

  • Lubię obserwować ludzi. Czas, kiedy mogę samotnie usiąść nad kubkiem kawy i patrzeć na zabieganych ludzi działa na mnie niezwykle terapeutycznie.

    Z czynności domowych – wyciszające jest prasowanie. Po żelazko sięgam zwykle w chwilach wyjątkowego wkurzenia, żeby nie określić dosadniej… przestaję, gdy mój stan emocjonalny wraca do normy :)

    Kolejną wyciszającą czynnością jest dla mnie pisanie. Blog ma wymiar terapeutyczny i choć nie jest pamiętnikiem, w pewnym stopniu przelewam na niego emocje.
    http://www.duochrome.blogspot.com

  • ola

    Przepięknie!

  • Justyna

    Oprócz spacerów, czytania, jogi, jazdy na rowerze, spotkań towarzyskich, uwielbiam patrzeć na niebo o każdej porze dnia i wieczorem przed snem oraz gotować, piec, przyrządzać różne potrawy, sałatki itp.
    Jeszcze takim najbardziej duchowym wyciszeniem się dla mnie jest modlitwa, pójście do kościoła na mszę lub inne nabożeństwo.
    Raczej nie mam jakiś bardzo nietypowych metod relaksacji :) jestem chyba taka całkiem zwyczajna.

  • Agnieszka

    Ja siadam za maszynę i szyje. By zrobić coś dobrze trzeba się skupić :) tworzenie czegoś z niczego to moja forma relaksu i dostarczenie sobie małych codziennych sukcesów powoduje że jestem bardzo zrelaksowana i zadowolona.

  • Jagoda

    Ogarniam najbliższe otoczenie (rzadko miewam bałagan, ale na przykład odnoszę dzbanek z wodą do kuchni czy coś), spaceruje z psem, robię sok w wyciskarce (ten hałas gdy wkładam pokrojone kawałeczki mnie wbrew pozorom wycisza:D), wychodze pojezdzic na rowerze, czytam ksiazke (najlepiej przy oknie), siadam/kładę się na balkonie i patrzę w przestrzeń słuchając równocześnie dźwięków z zewnątrz, robię sobie jakiś mini zabieg pielęgnacyjny w domu. Takie pierdolki których jest pewnie jeszcze wiecej:)