Minimalizm Wokół szafy

Z małej szafy (I): wzorzyste spodnie

02/08/2016

Zawartość mojej szafy w przeciągu ostatnich kilku lat bardzo się zmieniła. Przechodziłam od ogromu niepasujących do siebie ubrań, poprzez szarobure kolory, same sukienki i spódnice, aż do spójnego, kolorowego stylu, w którym spotkacie mnie dzisiaj. Jeszcze do niedawna większość mojej przepastnej szafy okupowały zupełnie przypadkowe stroje i często nie wiedziałam, w co się mam ubrać. Odkąd uważnie – i racjonalnie – podeszłam do komponowania garderoby, takie problemy mi się nie zdarzają. Dzięki temu, że trzymam się wyznaczonych przez siebie zasad, wszystkie moje ubrania do siebie pasują i mimo że jest ich niewiele, to tworzą niezliczoną liczbę kombinacji. W cyklu “Z małej szafy” postaram się pokazać, jak zastosowałam moją teorię w praktyce. Oto moja minimalistyczna szafa.

Zasady komponowania zawartości mojej garderoby przedstawiłam w poście “Prosta szafa krok po kroku”. Bazując na tym, co już miałam posegregowałam swoje ubrania zgodnie z kluczem:

1. Określiłam swój styl – lubię proste, wygodne stroje, cygaretki, bawełniane koszulki, noszę fryzurę na pazia / pixie, co pasuje do opisu stylu gamine. Zgodnie z tym, co pisze Maria, moje guru z bloga Ubieraj się klasycznie, styl gamine “mają kobiety, którym blisko wyglądem i sposobem ubierania się do młodych chłopców. Kobieta o tym stylu to taki żeński odpowiednik Piotrusia Pana.” W poniższej tablicy zebrałam kilka typowych sylwetek w stylu gamine.

.

2. Wybrałam kolory przewodnie – po określeniu mojego typu kolorystycznego (najbliżej mi do intensywnej zimy), wybrałam kilka głównych kolorów, którymi od tej pory miałam kierować się komponując swoją garderobę. Zdecydowałam, że kolorami bazowymi będzie czerń i granat, a uzupełniającymi – kobalt, fuksja oraz turkus i ich pochodne.Moje główne kolory w szafie

3. Przejrzałam szafę i stworzyłam listę ewentualnych zakupów – o ile znalazłam u siebie czarne, granatowe czy turkusowe elementy, to wiedziałam, że muszę zainwestować w kilka ciuchów bazowych, które byłyby świetnym uzupełnieniem zestawów. Postawienie na intensywne kolory to był strzał w dziesiątkę! Bardzo polubiłam moje zestawienia kolorystyczne (szczególnie połączenie głębokiej fuksji z kobaltem czy granatem) i za każdym razem polując na kolejną rzecz z mojej listy zakupów do szafy kieruję się wytyczną kolorów właśnie. Naprawdę, przyjęcie konkretnych kryteriów bardzo ułatwiło sprawę.

Mój uniform

Odkąd uważnie podeszłam do komponowania garderoby i odkrywałam uroki posiadania małej ilości ubrań, marzyłam o tym, by stworzyć coś na kształt własnego uniformu, czyli powtarzalnego zestawu, który mogłabym nosić codziennie w tej samej lub lekko zmodyfikowanej wersji.

Po kilku miesiącach prób i błędów odkryłam, że to, co najbardziej lubię nosić to wzorzyste cygaretki, gładki t-shirt z serek i nieśmiertelny kardigan. Właśnie ten zestaw stał się naturalnie moim uniformem. Jak zaraz postaram się przedstawić, ten właśnie zestaw ma swoje modyfikacje – cygaretki z grubszego materiału latem zamieniam na bawełniane cienkie haremki lub tulipanową spódnicę. Wszystko we wzory.

Wzorzyste spodnie w mojej szafie

Z czym nosić wzorzyste spodnie?

Nie jestem zwolenniczką zestawów łączących wiele różnych wzorów, więc do tych spodni zakładam tylko gładkie topy. W mojej szafie są takie cztery – czarny i kobaltowy t-shirt w serek, granatowa bluzka z lejącego materiału oraz mający ponad 12 lat turkusowy top na ramiączkach.

Gładkie topy w mojej szafie

Do pokazanych topów zazwyczaj ubieram tylko dwa typy wdzianek: kardigan w intensywnym kolorze z pogranicza różu i fioletu lub cienką kurteczkę (ma już osiem lat i powoli będzie przechodziła na emeryturę). Czasami zakładam też szary kardigan, który mam od lat, nijak nie pasuje do założeń i prawdę mówiąc wcale za nim nie przepadam, ale trzymam go w razie różnych wypadków przy praniu.

Nakrycia wierzchnie

Jak wyglądają moje codzienne zestawy?

Z tych 4 topów, 2 wdzianek i 3 par spodni/spódnicy jestem w stanie stworzyć ok. 27 unikalnych kombinacji (nie łączę turkusu z fuksją, ani czarnego z czarnym). To prawie miesiąc codziennej zmiany stroju i to tylko z 9 sztuk ubrań! O ile bardzo lubię mój uniform, to taka różnorodność mi nie wystarcza, co pokażę w kolejnych wpisach cyklu, ale rzadko kiedy zdajemy sobie sprawę z tego, że mając dobrze skomponowaną szafę z niewielkiej liczby elementów możemy stworzyć wiele ciekawych kombinacji nie narzekając na nudę. Poniżej prezentuję tylko kilka propozycji zestawień:

Z małej szafy: wzorzyste spodnie Z małej szafy: wzorzyste spodnie

Podsumowanie

Jestem bardzo zadowolona z tego, jak wygląda zawartość mojej szafy. Wszystko jest spójne, pasuje do siebie i nie wymaga ode mnie czasu ani myślenia nad zestawami. Jeszcze bardziej podoba mi się fakt, że wystarczy mi kilka wieszaków i jedna szuflada ubrań. Co więcej, pakując się na wyjazd nie muszę się wielce zastanawiać co wziąć – wiem, co lubię, co mi pasuje i że wszystko stworzy świetny zestaw na każdą okazję.

Zaprezentowane zestawy to tylko kilka ubrań z mojej szafy. Na drugą część cyklu “Z małej szafy” zapraszam w najbliższy wtorek – pokażę Wam moje wzorzyste topy. Kolejne odcinki cyklu w każdy wtorek sierpnia. Zapraszam!

Z małej szafy: wzorzyste spodnie infografika

Wszystkie zdjęcia wykonał mój ulubiony fotograf Szymon Grząba. Dziękuję!

***

A jak wygląda zawartość Waszej szafy? Macie swój system doboru ubrań? Wolicie nosić intensywne kolory czy odcienie neutralne? No i na koniec – jak Wam się podoba pierwsza część cyklu? Proszę, podzielcie się wszystkim w komentarzach.

Przeczytaj także