Oczyszczanie przestrzeni

Porządki w apteczce: darmowy arkusz do pobrania

19/01/2016

Początek roku to idealny moment na porządki w apteczce. Miejsce gdzie trzymamy leki to często jakaś czarna, zapomniana dziura, do której zaglądamy od wielkiego dzwona. W momencie, kiedy mamy potrzebę skorzystania z jakiegoś leku do walki z chorobą okazuje się, że wszystko jest przeterminowane albo nie wiadomo jak długo było otwarte i czy się jeszcze do czegokolwiek nadaje. Podpowiem Wam, co robię ja, by na bieżąco ogarniać zawartość pudełka z lekami. Na końcu tekstu znajdziecie link do pobrania darmowego arkusza kalkulacyjnego, który ułatwi Wam porządki w apteczce.

Brak kontroli nad datami ważności leków to poważny problem – pamiętajmy, że przeterminowane lekarstwa szkodzą i musimy je oddać do aptek, które zbierają leki po dacie ważności. Kolejnym problemem bywa to, że kuracja trwa krócej niż przewiduje producent, w związku z czym w apteczce zbierają się niedokończone specyfiki, których ilość i przeznaczenie umyka z pamięci. Ja i moja rodzina bardzo rzadko chorujemy, a mimo to nasza apteczka z lekarstwami zajmuje niewielkie pudełko i obejmuje specyfiki stosowane na różnego rodzaju dolegliwości jak ból głowy, przeziębienie czy biegunka. Mam nadzieję, że Wy również nie macie potrzeby gromadzić ogromnych ilości leków, ale nawet przy niewielkich zapasach warto na bieżąco porządkować apteczkę.

Od czego zacząć porządki w apteczce?

Z apteczką jest podobnie jak z każdą inną domową przestrzenią: całą zawartość trzeba po prostu wyłożyć na stół (lub inną płaską powierzchnię) i spokojnie obejrzeć każdy specyfik. Najpierw zwracamy uwagę na datę ważności; jeśli lek jest przeterminowany odkładamy na oddzielną kupkę. Przeglądamy w ten sposób całą zawartość apteczki, a następnie zabieramy się do sporządzenia ewidencji specyfików, które jeszcze mogą się przydać. Listę możecie stworzyć na kartce lub skorzystać z mojego arkusza kalkulacyjnego. Leki po dacie ważności oddajemy do  apteki. Pamiętajcie, by nie wyrzucać przeterminowanych leków do kosza! Takie specyfiki mogą szkodzić nie tylko ludziom, ale także zwierzętom, które mogą je dorwać np. na wysypisku śmieci. Leki oddane do specjalnego punktu zostaną poddane odpowiedniej utylizacji.

Jak korzystać z arkusza kalkulacyjnego przy porządkowaniu apteczki?

Dwa lata temu, kiedy jeszcze w ciąży porządkowałam dom na przybycie małego domownika, byłam przerażona ilością przeterminowanych leków w apteczce. Co gorsza, niektóre opakowania były zdublowane, bo nigdy nie miałam kontroli nad posiadanymi lekami. Postanowiłam to zmienić i z pomocą męża stworzyłam prosty arkusz kalkulacyjny, który do tej pory znakomicie się sprawdza. Formuły zastosowane w tym arkuszu zostały przez nas przetestowane w Excelu i LibreOffice, więc jeśli korzystasz z innych programów i zawartość nie wyświetla się prawidłowo, to koniecznie daj mi znać.

Przygotowany przeze mnie arkusz jest prosty w obsłudze. W kolumnie Nazwa wpisujemy nazwę leku (i ewentualnie informację o dawce substancji czynnych), a w kolumnie Przeznaczenie i działanie wpisujemy, na co działa ten konkretny lek (bóle stawów, przeziębienie, gorączka itp.). Informacje tu wpisywane to dla mnie ułatwienie. bo czasem można zapomnieć, co miał wyleczyć dany specyfik, a poza tym nie muszę wyjmować całej apteczki, żeby wiedzieć, czy znajdę tam jeszcze coś na trapiącą mnie dolegliwość. Kolumny Ilość i Rodzaj też mają ułatwiać ewidencję leków, szczególnie przy okazji wizyty u lekarza – za pomocą pliku możemy mu podpowiedzieć, co i w jakiej ilości mamy na stanie, by nie wydawać niepotrzebnie pieniędzy. Data ważności to najważniejsza informacja przy okazji porządków w apteczce i o jej końcu informuje nas kolumna Status: OK, jeśli lek nadal jest ważny, albo Upłynęła data ważności leku! Jeśli leku trzeba się pozbyć komórka dodatkowo zmieni kolor na czerwony.

Na niektórych lekach możemy znaleźć informację, ile czasu po otwarciu lek jest zdatny do spożycia. W kolumnie Data otwarcia wpisujemy więc dzień pierwszego skorzystania ze specyfiku, następnie w kolumnie Zdatność do użycia (tyg) umieszczamy liczbę tygodni od otwarcia umieszczoną przez producenta na opakowaniu. Koniec zdatności do użycia określi wtedy automatycznie datę ważności tego konkretnego leku i po upłynięciu określonego przez nas czasu Status też zmieni kolor na czerwony.

apteczka-screen

Przygotowany przeze mnie arkusz ma wprowadzone przykładowe leki, by na przykładzie pokazać Wam, jak to działa. Daty wpisujemy w formacie Rok-Miesiąc-Dzień (RRRR-MM-DD).  Przy prowadzeniu ewidencji leków ważne jest systematyczne wpisywanie do pliku nowych specyfików, a także od czasu do czasu przeglądanie arkusza w celu weryfikacji dat ważności. Arkusz będzie również świetnie służył do ewidencji kosmetyków czy nawet jedzenia w spiżarni. Plik możecie dowolnie modyfikować na własne potrzeby dodając lub usuwając kolumny. Przy zachowaniu podstawowych zasad pracy z arkuszami kalkulacyjnymi nie powinno być problemów ze znikającymi danymi. Jeśli jednak napotkacie na jakiekolwiek problemy proszę, napiszcie do mnie i postaram się szybko zaradzić. Podzielcie się ze mną również uwagami i pomysłami, by dopracować zamieszczony plik.

Jeśli chcesz pobrać mój darmowy arkusz kalkulacyjny do porządkowania apteczki kliknij tutaj:

Mam nadzieję, że arkusz pomoże Wam utrzymać w ładzie domową apteczkę i korzystanie z niego będzie proste i pomocne. A może macie inne pomysły na porządkowanie leków? Podzielcie się nimi w komentarzach.

Przeczytaj także

  • Wymyśliłaś to kosmicznie! ;) Ja zawsze miałam problem z tym, że kiedy robiłam porządki to np. zostawiałam leki, które miały termin ważności jeszcze np. 2 tygodnie. A po tym czasie zapominałam co to był za lek i musiałam go szukać pośród wszystkich. Teraz arkusz mi sam to podpowie. ;) Brzmi świetnie;)

    • Właśnie po to on jest ;) W ostateczności można sobie dodawać powiadomienia do kalendarza w komórce, ale tych powiadomień czasem jest za dużo, a tak w jednym miejscu mamy wszystkie interesujące nas informacje.

  • Też raz na jakiś czas robię przegląd apteczki, też mało chorujemy a jednak zawsze się czegoś uzbiera. Szczególnie, gdy chorujemy we dwoje, a lekarze zapisują rożne syropki itd. Najbardziej rozbroiło mnie to, gdy na dużej butelce syropu pisało: zużyć w przeciągu 5 dni! A dawkuje się po łyżeczce! Szaleństwo.
    Tak jak Ty, przeterminowane leki zaniosłam do pobliskiej apteki. Większy problem miałam ze strzykawkami po zastrzykach przeciw zakrzepicy, które musiałam przyjmować przed 2 tygodnie przy złamaniu stopy. Bo apteki nie przyjmują tego z powrotem, ale znaleźć punkt w którym można to utylizować też ciężko. I przyznaję się, że trzymałam te strzykawki prawie 2 lata, bo przecież tak po prostu do kosza na śmieci ich nie wyrzucę.
    Ostatecznie (wiem, że nie powinnam) spakowałam je strzykawki z przeterminowanymi lekami i wrzuciłam do kosza w aptece.

    • O nie wiedziałam, że apteki nie przyjmują zastrzyków. Ale z tym syropem na pięć dni to jakieś szaleństwo…

  • Ale super! Ja na szczęście nad moją apteczką panuję, regularnie robię przeglądy, ale moja mama ma manię wciskania mi syropków “na wszelki wypadek” :O

  • madebysoyal.blogspot.com.tr

    Ciekawy pomysł zwłaszcza że na rynku bombardują nas milionami witamin i specyfików a nasze domowe apteczki przypominają hurtownię. W tej kwestii także przydałby się minimalizm.

    • Ja akurat nie wierzę w leki, ale mój mąż ma napady lekomaństwa ;) Bardzo mi zależy, by nasza apteczka była niewielka i rzeczywiście przydatna.

  • Dla miłośników absolutnego porządku i organizacji prowadzenie takie arkusza na pewno się sprawdzić. Choć dla tych mniej asertywnych podczas wykonywania takich działań zalecamy raz na pół roku zrobić inwentarz rzeczy w apteczce i najwyżej uzupełnić te których brakuje.

  • U mnie w apteczne panuje minimalizm. Na szczęście rzadko chorujemy,więc mało mam leków. Tylko takie podstawowe. Nie kupuję żadnych witamin i suplementów. Co jakiś czas robię przegląd, bo przy takiej ilości zajmuje mi to chwilę. :-)

    • U nas też by był minimalizm, gdyby nie to, że mój mąż jest lekomanem ;) No może przesadzam, ale ogólnie rzecz biorąc ja ufam naturalnym lekom, a on tym z apteki…

  • Izabela K.

    Tak się cieszę, że tu trafiłam! Właśnie robię przegląd apteczki, już miałam robić arkusz w excelu ale przypomniałam sobie, że na jakimś blogu już taki widziałam – i udało się, znalazłam. Super przydatna rzecz, zwłaszcza dla takiego człowieka-tabelki jak ja ;-) W podobny sposób od jakiegoś czasu inwentaryzuję kosmetyki, których kiedyś mi się sporo nazbierało, a daty ważności są już na granicy. Pomaga mi to nie robić niepotrzebnych zapasów i zużywać wszystko na bieżąco.

    • Świetnie! Bardzo się cieszę, że moje tabelki Ci się przydały. Rzeczywiście, ten arkusz przyda się również do kosmetyków, jedzenia w spiżarni, zamrażalce i w ogóle w wielu innych dziedzinach, w który liczy się data ważności :) A z tym Wickiem to już przesadziłaś :P Koniecznie prowadź tabelki ;)

      • Izabela K.

        Przydały się bardzo, dziękuję! :-)