Dobre życie

Codzienne drobne przyjemności

26/06/2015

Świeże poranne powietrze wypełniające mieszkanie zaraz po naszym przebudzeniu

Mycie twarzy chłodną wodą

Zapach świeżo mielonej kawy

Nowa umiejętność Mai i jej radość z każdej prostej rzeczy

Promienie słońca wpadające przez okna

Nowy komentarz na blogu

Podśpiewywanie przy myciu naczyń

Pyszny obiad jedzony w trójkę

Popołudniowy spacer

Wieczorna joga

Gorący wieczorny prysznic

Nocne rozmowy z mężem

Uwielbiam te codzienne drobne przyjemności. Tak niewiele potrzeba, by wśród trosk znaleźć te chwile radości, dzięki którym czas się zatrzymuje, wszystko, co złe, znika, a przynajmniej nie ma znaczenia. Wszystkie te czynności, wydarzenia wydają się proste, zwyczajne, wpisane w rutynę każdego z nas, ale to właśnie w tej prostocie i zwyczajności leży ich niezwykłość. Czasami wystarczy tylko zdać sobie sprawę z tego, że codzienność daje wiele radości i w celebrować te drobne przyjemności, by nie dać się problemom, kłopotom i negatywny myślom.

A jakie są Wasze drobne codzienne przyjemności?

Przeczytaj także

  • Kot Persacz

    Wieczorne rozmowy z Ukochanym to coś co uwielbiam.

  • marta

    U mnie jeszcze aktualnie zdarzają się też takie chwile, które sprawiają mi ogromną przyjemność:
    – wyczuwanie ruchów malucha mieszkającego w moim brzuchu
    – wspólne jedzenie zrobionej przez męża jajecznicy na śniadanie (choć to nie codzienność ale jednak)
    – picie kawy na balkonie
    – spacer w środku dnia
    – jedzenie lodów
    – poobiednia drzemka

    ach ;-)

    • Ruchy bobaska są super :) Ooo i picie kawy na balkonie, nie mam balkonu, ale będę miała taras, wtedy obowiązkowym punktem dnia będzie kawa na tarasie ;)

  • U mnie tak:
    – powolne wstawanie
    – codzienny trening
    – chwila czytania
    – rozmowy z mężem, wspólny obiad
    – przytulanie, drapanie przed snem

  • Nemesis Nave

    -Przytulanie
    -Kubek zielonej herbaty
    -Zapach po burzy
    -Wspólny posiłek z narzeczonym

  • Rano: zakładam szlafrok i wychodzę na balkon, jest tak świeżo i przyjemnie, śpiewają ptaki. Trochę żałuję, że już o 7 rano wychodzę do pracy, bo lubię ranki, a tak spędzam je przygotowując sie do wyjścia z domu, tylko ta dłuższa chwila na balkonie – naprawda poprawia humor :-)

  • Lotus Eater

    Bo “w życiu piękne są tylko chwile…i dlatego czasem warto żyć” ;)
    Może będę się powtarzać:
    – poranna kawa,
    – wieczorna cisza,
    – spacery po lesie,
    – jazda na rowerze!
    – rozmowy na kanapie,
    – wspólne czytanie książek(każdy swoją, po swojej stronie kanapy)
    – wspólne posiłki,
    – ulubiona piosenka usłyszana przypadkiem w radiu:)

  • Cisza o poranku, gdy chłopaki jeszcze śpią. Zamiatanie – na mnie działa oczyszczająco, robię to nawet, gdy nie jest nakruszone (przecież wieczorem też to robiłam!). Tulenie syna, świeżo obudzonego, ciepłego, pachnącego jak świeża bułka. Obserwowanie ludzi w metrze. Moczenie stóp w rzece.

  • Nowy komentarz na blogu :).
    A poważnie – lubię ten moment wylegiwania się po śniadaniu. Albo uporządkowanego zakończenia dnia.

    • Za obiema rzeczami czasami tęsknię ;) Ale jestem pewna, że nadejdzie ten czas, że nasze dni będą uporządkowane ;)

  • Jagoda

    Stary post, ale co mi tam;)
    Wypicie zimnej wody w upalny dzień
    Zauważenie lisa dreptającego przy rzece
    Jedzenie jeżyn prosto z krzaków
    Będąc na otwartej przestrzeni słuchanie bzyczenia pszczół <3