Browsing Tag

proste życie

  • Różności

    Offline

    Niedziela. Jemy mało wychowawcze śniadanie w łóżku krusząc przy tym niemiłosiernie. Potem oglądamy równie mało wychowawcze bajki odpuszczając po godzinie na rzecz bardziej wychowawczych książek. Pół dnia spędzamy w piaskownicy i na dzień wcześniej skoszonej trawie. Pieczemy ciasto jogurtowe, Maja przesypuje mąkę, a potem jedzie z tatą na rower. W…

    Czytaj dalej

    23/05/2017
  • Jak minimalizm zmienił moje życie
    Minimalizm

    Kiedyś i teraz. Jak minimalizm zmienił moje życie?

    Nie lubię takich górnolotnych stwierdzeń, jednak muszę przyznać, że zapoznanie się z ideą minimalizmu i dobrowolnej prostoty zmieniło moje życie. Nie tylko uległo zmianie moje postrzeganie świata, konsumpcji, posiadania, ale również siebie. Obserwując swoje nawyki, przyzwyczajenia i potrzeby mogłam zrozumieć, co jest dla mnie ważne, a co jest jedynie zapchajdziurą,…

    Czytaj dalej

    05/04/2017
  • Smitten Kitchen
    Dobre życie Książki

    Ciastka z popcornem, czyli pyszna recenzja Smitten Kitchen

    Uwielbiam Nowy Jork i pociąga mnie wszystko, co związane z jego historią, sztuką, klimatem. Chcielibyśmy z Bartkiem kiedyś trochę pomieszkać w tym mieście (pomieszkać, nie tylko pozwiedzać), by móc chłonąć tę specyficzną atmosferę Wielkiego Jabłka, z jego charakterystycznymi kamienicami z czerwono-brunatnego piaskowca, numerowanymi ulicami i międzynarodową kuchnią. Kiedy więc wydawnictwo Znak poprosiło,…

    Czytaj dalej

    18/12/2016
  • Sposoby na oswojenie zimy
    Dobre życie

    7 sposobów na oswojenie zimy

    Nie znoszę zimy. Nie lubię śniegu, mrozu, lodu. Nie umiem jeździć na nartach, nie pociąga mnie jazda na łyżwach. Nie cierpię się ślizgać, ubierać na cebulkę, ogrzewać czerwony od zimna nos. Nie udało mi się uciec od zimy nawet mieszkając przez rok w niby-to-ciepłej Hiszpanii, gdzie zdarzało się, że wychodziłam…

    Czytaj dalej

    14/12/2016
  • Minimalizm

    Miesiąc bez makijażu

    Kiedy pod koniec sierpnia pojechaliśmy na kilka dni nad morze nie miałam w planach wakacji od makijażu. Zwyczajowo spakowałam do torebki i tak już niewielką kosmetyczkę z kolorówką nie biorąc pod uwagę, by na czas spokojnego odpoczynku zrezygnować z malowania. A malowałam się zawsze przed wyjściem z domu: cienka warstwa…

    Czytaj dalej

    13/10/2016