Książki Minimalizm

Joshua Becker „Im mniej tym więcej”

25/04/2017
Joshua Becker "Im mniej tym więcej"

Moją przygodę z teoriami minimalizmu w życiu codziennym rozpoczęłam od lektury blogów amerykańskich minimalistów. Na polskim rynku wydawniczym właśnie ukazała się książka jednego z nich. Joshua Becker, autor bloga Becoming Minimalist, w „Im mniej tym więcej” zachwycił mnie swoją prostotą i życiowym podejściem do idei pozbywania się nadmiaru.

W przeciwieństwie do Leo Babauty, Joshua Becker zawsze wydawał mi się skromnym, szczerym i całkiem zwyczajnym minimalistą. Nie brał udziału w wyścigu na liczenie rzeczy, nie nakłaniał, że minimalizm to jedyny słuszny sposób bycia, nie przemawiał jako wszechwiedzący ekspert a po prostu praktyk. To samo przebija się w „Im mniej tym więcej”. Bardzo podoba mi się klimat tej książki – swojski, spokojny, serdeczny, bez wymądrzania się i silenia na górnolotne wyrażenia.

Becker, pastor i aktywny członek lokalnego duszpasterstwa, w swojej książce nie stroni od nawiązań do filozofii chrześcijańskiej. Jest to dość oryginalne biorąc pod uwagę fakt, że najbardziej znani minimaliści częściej odwołują się do filozofii wschodu (buddyzmu, zen, a nawet feng shui). Dzięki nawiązaniom do nauk Jezusa Becker pokazuje, że minimalistyczne podejście do życia jest nie tylko uniwersalne, ale i zakorzenione w naszej zachodniej kulturze, a rozbuchany konsumpcjonizm, wraz ze wszystkimi negatywnymi aspektami, jest wymysłem współczesności.

Joshua Becker "Im mniej tym więcej"

Sam Joshua Becker w „Im mniej tym więcej” mówi, że uprawia minimalizm strategiczny, który równie dobrze możemy nazwać optymalizmem. Odwodzi od tego, by pozbywać się wszystkiego, a zachęca, by przyjrzeć się sobie, swoim upodobaniom, hobby, planowi dnia i dostosować do tego swoje upraszczanie życia. Pokazuje zalety eksperymentowania z własnymi granicami komfortu i korzyści z wyrzucenia śmieci ze swojego życia.

Gdy usuwamy rupiecie ze swoich domów, uczymy się czegoś o sobie samych i kładziemy podwaliny pod większe poszukiwania, jakkolwiek je zdefiniujemy na własny użytek. (Joshua Becker)

Na podstawie własnych doświadczeń oraz historii znanych sobie minimalistów Becker pokazuje, jak bardzo na dobre może wyjść pozbycie się nadmiaru i jak dzięki temu można zacząć osiągać prawdziwe cele w życiu. Uświadamia, że istnieją różne aspekty gromadzenia (poczucie bezpieczeństwa, chęć akceptacji, wstyd przed byciem „innym”) i radzi, jak sobie z nimi poradzić. W całej książce przemyca praktyczne porady i wskazówki, jak sprostać wielkim porządkom, szczególnie tym najbardziej problematycznym jak pozbycie się książek, papierów czy pamiątek. Wszystko to przekazuje prostym i konkretnym językiem.

Chcę, aby ludzie pozbywali się tego, co nie jest potrzebne, aby w lepszy sposób realizowali swoje życiowe cele.

„Im mniej tym więcej” naszpikowana jest złotymi myślami skłaniającymi do przemyśleń nawet osoby, którym minimalizm nie jest obcy. Lektura tej książki pozwoliła mi na nowo polubić posiadanie mniej i przekonała mnie, że warto opowiadać o swojej drodze do minimalizmu. W ten sposób nie tylko pokazujemy innym, że posiadanie mniej daje radość, ale również pośrednio wpływamy na ich codzienne wybory. Co więcej, Becker uświadamia, że minimalizm to nie tylko oczyszczanie przestrzeni z nadmiaru rzeczy, ale przede wszystkim  życie radosne i spełnione.

Posiadanie mniej daje większą radość, niż można zaznać w dążeniu do posiadania więcej.

Jedno, do czego mogłabym się przyczepić, to redakcja książki. Nie wiem, na ile jest to problem tłumacza, a na ile redaktora wydania, ale momentami miałam wrażenie, że książka jest nie po polsku. Mimo to „Im mniej tym więcej” to świetna lektura dla każdego – zarówno dla tych, którzy pierwszy raz spotykają się z ideą minimalizmu w życiu codziennym, jak i dla tych, którzy sądzą, że w tej kwestii nic już ich nie zaskoczy. Joshua Becker nie tylko inspiruje do działania, ale i proponuje konkretne kroki, które warto podjąć oczyszczając swoje życie z nadmiaru. Jego książka to naprawdę przyjemna i wartościowa lektura.

„Im mniej tym więcej” Joshuy Beckera możecie kupić w Małym białym sklepie oraz w księgarniach internetowych:

Mniej to coś innego niż nic. Joshua Becker

Przeczytaj także

  • Ciekawe, muszę sobie dopisać na moją e-bookową wishlistę. Jestem ciekawa, czy pobije moje ulubione lektury polskich autorek – Asi Glogazy i Kasi Kędzierskiej. Żadna książka napisana przez naszych minimalistycznych guru ze Stanów na razie tego nie zrobiła:)
    Miłego dnia Kasiu!

    • Amerykański minimalizm jest jednak trochę inny niż ten nasz polski ;) Mimo wszystko Becker wydaje mi się bliski (na pewno bliższy niż ekstremista i mądrala Babauta)

    • Agnieszka

      Warto też sięgnąć po lekturę Ani Mularczyk – Meyer :-)

      • Czytałam obie i wystawiłam im zgodnie 2/10, straszne były :(

        • Ciekaw jestem co Ci się nie podobało w pierwszej książce Ani – masz może linka do Twojej recenzji, ewentualnie podzielisz się tutaj opinią?? Co do „Minimalizm dla zaawansowanych” to podzielam zdanie większości – to rzeczywiście niezbyt udana książka. Ale pierwszą część bardzo lubię! :)

          • Jak dla mnie był to strumień świadomości autorki, do tego irytujący, a wywiadów w większośći nie dałam rady dokończyć. Nie chcę nikogo krytykować bo wiem że wiele osób (jak Kasia) ceni te książki i autorkę, ale do mnie ona po prostu do mnie nie trafiła:) Ale Leo i The Minimalist też nie, więc może jestem wybredna!

          • Jak to mawiała moja lektorka z rosyjskiego – co człowiek to ma swoje zdanie ;)

          • Dla mnie „Minimalizm dla zaawansowanych” był lekturą otwierającą oczy na bardziej duchowe niż materialne aspekty minimalizmu, ale wiadomo – każdemu z nas podoba się coś innego :)

  • Agnieszka

    Kasiu dziękuję Ci za opinię o tej książce, zastanawiałam się nad jej kupnem, a teraz trafiła na moją listę :-)

  • oj tak, czuję się zachęcona do przeczytania. Dawno już nie czytałam nic o minimalizmie, może ta książka wniesie do mojego myślenia coś nowego :)

    • Nie wiem, czy wniesie coś nowego, ale zapewne odświeży pewne myśli, do których się tak przywykło, że stały się zapomniane :) No i ten klimat, taki przyjemny, „luzacki”, czyta się z przyjemnością.

  • Piotr Szostak

    Zawsze zastanawiałem się nad szerszym wprowadzeniem w życie zasad minimalizmu, ale przerażało mnie te licytowanie się na liczbę wyrzuconych lub posiadanych rzeczy. Gdzieś podświadomie czułem, że nie do końca na tym to powinno polegać. Dzięki za recenzję i polecenie książki, dodam ją do listy do przeczytania. Z Twojego opisu wynika, że jest to książka, której szukałem.

    • Polecam z całego serca, szczególnie, jeśli masz takie wątpliwości. Te licytacje i liczenie rzeczy nie mają sensu, ważna jest osobista motywacja i dostosowanie minimalizmu do swojego stylu życia, a nie stylu życia do minimalizmu. Daj znać, jak już będziesz po lekturze :)

  • Magda Kędzierska

    Mnie Becker zachwycił. Prosto, swojsko, trochę się obawiałam tych licznych nawiązań do Jezusa i cytowania przypowieści, ale nie było tego wcale dużo, a świetnie łączyło się z całością książki. I właśnie taki optymalizm, to jest to co sama uprawiam od lat. Liczenie przedmiotów raczej utrudnia radosne życie, a to ono jest celem minimalizmu.

    • Kiedy po raz pierwszy zacytował którąś z przypowieści przewróciłam oczami, ale po kilku zdaniach wiedziałam, że trafił w sedno. Bardzo pozytywnie to oceniam, bo już mi było słabo od tych wiecznych nawiązań do filozofii wschodu. Trzeba bazować na tym, co rzeczywiście znamy, na czym się wychowywaliśmy i ta „chrześcijańskość” to jeden z mocnych punktów „Im mniej tym więcej”.

      • Magda Kędzierska

        Właśnie włączenie chrześcijaństwa w ideę minimalizmu świetnie zbiło argument, że to wymysł buddystów i w ogóle dlaczego czerpiemy ze Wschodu, a nie ze swojej kultury. Becker pięknie obalił ten mit.

        • MAMD

          To nie chrześcijaństwo włącza się w minimalizm, tylko minimalizm czerpie z chrześcijaństwa. Jak sobie Pani poczyta o radach ewangelicznych, o duchowości benedyktyńskiej, franciszkańskiej, czy dominikańskiej, to Pani zrozumie, że minimaliści nie wynaleźli nic nowego.

          • Magda Kędzierska

            Ależ ja to doskonale rozumiem, i o tym właśnie pisze Becker. Miałam na myśli to, że Becker pokazał jak minimalizm czerpie z chrześcijaństwa, że w tym sensie minimalizm i chrześcijaństwo się łączą.

  • Moją ulubioną książką o minimalizmie wciąż pozostaje „Mniej” Marty Sapały. Ale bardzo zachęcająca recenzja, fajna postać w ogóle i cieszę się, że jego książka jest już u nas dostępna. Postaram się do niej sięgnąć. Szkoda, że moja lista książek do przeczytania nie jest minimalistyczna.

    • Właśnie przed momentem usypiając córkę pomyślałam sobie o „Mniej”. Byłam nią zachwycona, kiedy dorwałam ją zaraz po premierze. Myślę, że niebawem do niej wrócę.

    • Kasia

      O tak! To również moja ulubiona :)

  • Bardzo mi się podobała książka. Szczerość, takie zdrowe podejście o minimalizmu – zapis poszukiwań, błędów (jak z tymi autami, co jednak niezbędne były dwa) a nade wszystko po prostu określenie swoich wartości, bo bez nich to minimalizm jest tylko kolejną ideą fix. Bardzo „moja” książka, moje widzenie minimalizmu.

    • Właśnie, mimo że eksperyment – zgodnie z tym, co mówi autorka – nie miał na myśli tylko minimalizmu, to świetnie udało się pokazać, jak ważna jest świadomość tego, jak żyjemy.