12 niecodziennych rzeczy

12 niecodziennych rzeczy

02/01/2016

Na początku roku wielu z nas zdarza się robić noworoczne postanowienia. Szacuje się, że tylko 8% ludzi dotrzymuje swoich założeń z początku roku, do których najczęściej zalicza się przejście na dietę, regularne uprawianie sportu czy ograniczenie czasu spędzonego przed telewizorem. Kiedyś też należałam do tych 92% nie dotrzymujących danemu sobie samemu słowa, ale od dawnego czasu nie robię postanowień noworocznych, robię postanowienia śródroczne, spontaniczne, jako odpowiedź na realną potrzebę zmiany, do której wyraźnie motywuje mnie jakiś bodziec.

Jako alternatywę postanowień noworocznych chcę Wam zaproponować wspólną akcję pod nazwą 12 niecodziennych rzeczy.

Chciałabym, by każdy, kto dołączy do akcji co najmniej raz w miesiącu zrobił dla siebie coś niezwykłego, niecodziennie, nowego, coś, czego nigdy wcześniej nie robił albo robił sporadycznie. To łatwy sposób na zdobywanie nowych doświadczeń, poznanie nowych osób, poszerzenie horyzontów, czyli coś, co zmieni nas od środka bez wielkiego wysiłku czy wyrzeczeń. 12 niecodziennych rzeczy to coś, co zawsze chcieliśmy zrobić, ale nie było czasu, coś, o czym wcześniej nie pomyśleliśmy, ale wydaje się świetnym pomysłem. 12 niecodziennych rzeczy nie musi się zatrzymać na liczbie 12, może to być 100 albo 365, ale chciałabym, byśmy podeszli do tego metodą małych kroczków i zaczęli od czegoś niezwykłego raz w miesiącu. Na jedną nową rzecz w miesiącu każdy znajdzie czas.

Dla niektórych niecodziennym wydarzeniem będzie skok na bungee, dla innych wyjście do opery, dla kogoś niezwykłą rzeczą będzie wizyta u kosmetyczki. Ja na przykład wdrożyłam w życie jedną niecodzienną rzecz już w grudniu, kiedy to po raz pierwszy udałam się do brafitterki. Oczywiście okazało się, że – jak większość kobiet – przez pół życia nosiłam zły rozmiar stanika, co objawiało się bólami pleców pod koniec dnia. Wizyta w salonie z usługami profesjonalnych doradczyń to było świetne doświadczenie – ktoś się mną zaopiekował, pokazał, na co zwracać uwagę, co mi pasuje, a co nie, obdarzył uśmiechem i nastawił pozytywnie na cały dzień. Niby nic, a jednak dodało coś nowego w moje życie. Chciałabym, by te 12 i więcej niecodziennych rzeczy dawało tyle samo radości także innym. Samo planowanie czegoś niezwykłego optymistycznie nastraja do życia. Ja już nie mogę się doczekać zaplanowanego na styczeń egzotycznego masażu czy lutowej wizyty w Teatrze Rozrywki. Sama perspektywa, że oderwę się od prozy życia sprawia, że z większym zapałem podchodzę do przyziemnych spraw. Chciałabym, byśmy wspierając się nawzajem wprowadzili w nasze życie więcej życia! Dlaczego wspólna akcja? W kupie raźniej, poza tym możemy siebie nawzajem inspirować do robienia ciekawych rzeczy. Czasami wydaje nam się, że nie mamy czasu na odskocznię od pracy, dzieci, że jesteśmy za starzy na ekscytację albo że nie mamy pieniędzy na „zbytki”. Zróbmy więc coś dla siebie, zdobądźmy nowe doświadczenia i podzielmy się nimi z innymi.

Akcja w zamyśle ma trwać przez cały rok 2016. Wydaje się, że to szmat czasu, większość blogerskich wyzwań trwa najwyżej miesiąc. Ale właśnie o to chodzi, by ten nasz noworoczny zapał do zmian trwał cały rok, a nie tylko przez pierwszy tydzień stycznia. Zdaję sobie sprawę, że w ciągu 12 miesięcy może się wiele zdarzyć, ale wierzę w to, że jako społeczność nawzajem zmobilizujemy się do pozostania w powziętej akcji.

Jak dołączyć do akcji 12 niecodziennych rzeczy?

Jeśli prowadzisz bloga, wystarczy, że umieścisz na nim baner akcji do pobrania poniżej. Potem za każdym razem, kiedy zrobisz coś nowego, ekscytującego z myślą o przesłaniu akcji opisz to na blogu i podeślij mi link do tekstu. Jeśli nie blogujesz, możesz przesyłać mi opis swoich nowych doświadczeń na maila lub wrzucić w komentarzu na Facebooku oznaczając tagiem #12niecodziennych. Wszyscy, którzy zapragną udokumentować niezwykłe rzeczy na Instagramie mogą również oznaczać zdjęcia tym tagiem. Pod koniec każdego miesiąca zbiorę wszystkie nasze doświadczenia tworząc wielki przegląd zmian na lepsze!

Pobierz baner akcji

Rozmiar 300×250

12

Skopiuj poniższy kod i wklej na swoją stronę lub umieść pod postem opisującym Twoje doświadczenia w ramach akcji 12 niecodziennych rzeczy.

Rozmiar 200 x 166

12 niecodziennych rzeczy

Skopiuj poniższy kod i wklej na swoją stronę lub umieść pod postem opisującym Twoje doświadczenia w ramach akcji 12 niecodziennych rzeczy.

Co o tym myślicie? Jesteście gotowi wspólnie zmieniać życie na lepsze? Dołącz do akcji, zaproś znajomych, udostępnij post.

Przeczytaj także

  • Tak się zastanawiam, co niecodziennego mogłabym dla siebie zrobić – wyjście do teatru na 100% bo już lata nie byłam, ostatnio chyba w liceum, ale jakoś zawsze człowiekowi brakuje na to pieniędzy. Masaż pozwalam sobie od wakacyjnych wyjazdów i w ubiegłym roku byłam dwukrotnie, było cudownie! Jeśli mi się uda coś wprowadzić, to na pewno wstawię zdj, na instagramie i otaguję;)

    • Kochana, przyznam szczerze, że bardzo liczę na Twój udział w tej akcji. Jesteś świetną dziewczyną, która inspiruje do działania, więc na pewno namowisz wszystkich na teatr ?

  • Pamiętam, że cztery lata temu miałam postanowienie noworoczne, aby zrobić 25 nowych rzeczy. Spełniłam je, choć nie zrobiłam wszystkich 25. Motywowało mnie to do próbowania czegoś nowego każdego dnia :) Wiec tak! Jasne, ze przyłącze się do twojej akcji :)

  • Marrus

    Niezobowiązująco chciałabym przyłączyć się. Myślę raczej o doznaniach, które nie wygenerują nowych kosztów, np. poranne ćwiczenia, spacery, turnieje planszówek z dziećmi, czy nauka języka obcego podczas podróży samochodem albo zorganizowanie wymiany ciuchów w lokalnej babskiej społeczności. Choć jak o tym myślę, to są raczej zaległe rzeczy, które czekają w kolejce od dawna niż nowe. W sumie dużo nowego wypróbowałam w zeszłym roku, może teraz czas na uporządkowanie, stabilizację i ustalenie priorytetów?

    • Genialne propozycje! Bardzo się cieszę, że dołączysz do akcji. Sama bym zagrała z mężem w Scrabble jak za dawnych czasów ;)

  • Edyta

    Ja już w grudniu zrobiłam coś nowego dla siebie. Poszłam do lekarza dermatologa i zrobiłam sobie profesjonalny peeling twarzy oraz usunęłam z szyi i dekoltu wiele znamion i pieprzyków, które nie były piękne, a część z nich nawet mnie martwiła. Na szczęście pani doktor oddała je na badanie histopatologiczne i okazało się, że wszystko jest w porządku.
    Cerę mam teraz zdecydowanie ładniejszą, nie muszę się martwić znamionami. Ale to dopiero początek. Mam w planach więcej :-)

    • Niby taka niewielka rzecz, a ile zmienia :) Najważniejsze, że zmiany nie były groźne i że masz zapał do kolejnych „niecodziennych” zadań :)

  • Chętnie dołączę i poszukam inspiracji do zmian :D

  • Fajny pomysł Kasiu :) Nie lubię postanowień noworocznych, nigdy mi nie wychodzą i niepotrzebnie się nimi frustruję, ale to mnie kusi, oj kusi. Zwłaszcza że czasu dla siebie desperacko mało.

    • Kochana, jestem pewna, że dasz radę znaleźć chwilkę czasu na co najmniej jedną niezwykłą rzecz raz w miesiącu. Może odprężający masaż? Kameralny koncert w ramach randki z mężem? A może partyjka Scrabbli jak dzieci pójdą już spać?

  • miedzysnemapraca.blogspot.com

    Bardzo fajny pomysł :) nie wiem czemu pomyślałam, że wyjście na kręgle będzie idealną rzeczą:D może dlatego, że zawsze oszczędzałam paznokcie a kule trzymałam kilka lat temu będąc jeszcze w technikum?

  • Ja się chętnie przyłączę, ale do Twojego pomysłu na wyzwanie dorzucę swoje małe utrudnienie, że te rzeczy to muszą być takie tylko i wyłącznie w kierunku mojej przyjemności i lepszego samopoczucia. A to dlatego, że postanowiłam, że rok 2016 to dla mnie rok dbania o siebie. W ostatnich latach poświęcam każdą wolną chwilę moim dzieciom i czuję, że siły mnie powoli opuszczają… Dlatego Twoje wyzwanie potraktuję jako drogę do myślenia o sobie w nowy, niecodzienny sposób. Przemyślę jakie rzeczy chciałabym dla siebie zrobić i na pewno dam znać o pomysłach – może kogoś zainspirują :)

    • Super! Cieszę się na Twój udział i tak – zróbmy te rzeczy dla siebie, z innymi, ale dla siebie.

    • Bardzo mi się podoba Twoje „utrudnienie” – trzymam kciuki!!!

  • Karolina Mojko

    Gdy przeczytałam o tej akcji pomyślałam a po co? a potem przyszła refleksja a czemu nie? nowych rzeczy nigdy dosyć. Od dłuższego czasu ścinam włosy po trochę, są już bardzo krótkie ale ciągle obawiam się radykalnego cięcia na „zero” a mam na nie od dawna straszną ochotę. Włosy odrastają a ja będę wiedziała jak to jest. W kolejnych miesiącach będę pewnie mniej radykalna :)

    • No proszę, ciekawe postanowienie :) Pewnie więcej ludzi myśli „a po co ta akcja?”, ale wydaje mi się, że coraz częściej popadamy w rutynę codzienności. Takie niecodzienne rzeczy wniosą w nasze życie trochę ekscytacji :) Koniecznie daj znać, jak fryzura.

  • Bardzo pozytywny początek roku! Szczególnie, że robienie nowych rzeczy jest tym trudnym wyjściem ze strefy komfortu, w której jest nam tak niby dobrze, ale niekoniecznie w 100%. Postaram się wziąć udział, choć sama też nie jestem pewna tego nowego roku. Wrócił etat i boję się braku czasu na to, co moje :(

    • Właśnie akcja zrodziła się głównie z myślą o takich, którzy odkładają siebie na potem. Mam nadzieję, że znajdziesz czas na coś ekscytujacego tak dla siebie samej, niekoniecznie w ramach akcji. Trzymam kciuki!

  • Witaj, trafiłam tutaj dzięki minimalnet. Pomyślałam, że to fajny pomysł i chętnie się przyłączę i oto jestem ;) Pod koniec stycznia zaplanowałam zrobić hybrydowe paznokcie. Wiem, że może to nic spektakularnego – ale dla mnie to nowość więc chyba się liczy :)

    • Świetnie, bardzo się cieszę, że masz ochotę się przyłączyć :) ja też planuję wizytę u manikiurzystki, bo nigdy nie byłam. Czekam więc na wiadomości od Ciebie :)

  • Anna Pietraszek

    Hej, fajna inicjatywa :) przyłączam się do akcji ;) i zapraszam na mojego bloga http://www.bezarchitekta.pl

  • Niecodzienny pomysł, jak dla mnie nawet szalony :) mam nadzieję, że dojdzie do skutku. Czekam na linka do zdjęć.

  • Bardzo fajny pomysł – zresztą pisałam o tym na swoim fanpage już :) Nie wiem tylko jak mam umieścić bannerek na swoim blogu, buuu… Muszę zawezwać jakiegoś technicznego :)

    • Jeśli korzystasz z WordPressa to wystarczy, że dodasz do sidebaru zwykły widget tekstowy i wkleisz do niego podany kod :) Mam nadzieję, że się uda. No i czekam na linki do niecodziennych postów :)

      • Ach, już wiem! Poza bieganiem po śliskim napisałam dziś post. Niecodzienny, bo zazwyczaj się tak bardzo na blogu nie „obnażam”. Na razie mi z tym bardzo dziwnie, ale chyba czas trochę się otworzyć…

        Z widgetem powalczę :)

  • Cele na 2016 wyznaczyłem i mam tam wiele niecodziennych rzeczy. Gdybym przeczytał tego posta wcześniej to inaczej mógłbym się przygotować, ale co tam. Najważniejsze, że jest chęć działania :) Pozdrawiam
    http://mrgurulimited.pl/2016/01/cele-na-rok-2016-wyznaczone/

    • Cele można przecież zmieniać i ulepszać :) Co niecodziennego zrobiłeś w tych pierwszych dniach roku? I co jest na Twej liście?

  • Anna Sroczyńska

    Kasiu dzięki Twojemu postowi o akcji 12 niecodziennych rzeczach dziś wreszcie wybrałam się do kosmetyczki na profesjonalne oczyszczanie skóry kwasami owocowymi :) a wybierałam się już od dłuższego czasu tylko ciągle coś było wymówką

    • No to super! I jakie efekty? Jesteś zadowolona?

      • Anna Sroczyńska

        jestem zadowolona, może się jeszcze kiedyś skuszę na powtórkę

  • Change Life

    Podejmuję wyzwanie!
    Wyzwanie podejmuję z Mężem!
    Choć jak na poczekaniu znaleźliśmy u mnie z 2015 roku 10 takich rzeczy „NOWYCH”, np pierwszy raz byłam w Operze, pierwszy raz miałam profesjonalnie zrobiony menicure i pediciure, masaż lomi lomi czy też pierwszy raz zrobiłam sushi i bezę :)

    W tym roku chcemy by były to wspólne nowe wspomnienia!

    Podejmujemy Twoje wyzwanie!

    Dziś na moim blogu pojawi się notka i baner :)

    pozdrawiam ciepło
    http://www.changelife.pl

    • Bardzo się cieszę z dołączenia nowych uczestników :) W styczniu też miałam iść na masaż lomi lomi, ale niestety w wybranym przeze mnie miejscu nie robią już tych zabiegów :( pójdę za to na masaż olejkami, też będzie super :D

      • Change Life

        Pewnie, że będzie super! Chętnie poczytam o Twoich wrażeniach.

        Ja dziś idę pierwszy raz w życiu na fit jumping!

        U mnie już notka pojawiła się na blogu i banerek w prawej kolumnie :)

        http://changelife.pl/

  • Wiola

    Bardzo fajna akcja. Myślę, ze namówię narzeczonego. Lubię planować nawet drobnostki – od razu mi zwyczajne dni w tygodniu „wpadają we właściwe miejsce” tak to nazywam w myślach, czyli lepiej mi się pracuje i wykonuje obowiązki, jak mam zaplanowane wyjście do kina czy spotkanie ze znajomymi. Czego mogłabym spróbować… Dawno nie byłam w teatrze, a ciągnie mnie tam mocno. Nigdy jakoś spiecjalnie nie ma czasu. Na pewno coś wymyślę :) O, przypomniało mi się, że powinnam iść zadbać u podologa o moją stopę, konkretnie o odcisk, to mam tym bardziej pretekst żeby iść i się nie czaić :)
    Następna rzecz – dermaroller! kupiłam go dwa lata temu i „nie mam kiedy” go użyć :) musze to w końcu zmienić

  • Bardzo motywujące i inspirujące przedsięwzięcie. :)
    Szkoda, że dopiero dzisiaj tutaj trafiłam.
    Bardzo podoba mi się zamysł akcji. Na pewno będę zaglądać tu częściej.
    Pozdrawiam serdecznie.

    • Bardzo się cieszę! A może chciałabyś się podzielić niecodziennymi doswiadczeniami? Kolejne podsumowanie już na początku października.

      • Z wielką przyjemnością to zrobię :)