Minimalizm

Urlop

28/08/2015

Jedną z niewątpliwych zalet prostej garderoby, minimalistycznej kosmetyczki i zmiany myślenia na „mniej” jest łatwość pakowania. Po prostu bierze się wszystko, bo jest tego mało, a właściwie w sam raz. Niestety, pogoda z końca sierpnia i początku września nad polskim morzem, gdzie się wybieramy, uniemożliwia nam zapakowanie się do podręcznej torby jak to początkowo planowałam. Długie rękawy i długie nogawki zajmują więcej miejsca, do tego planuję biegać, więc muszę zabrać strój i buty sportowe. Mimo wszystko udało się spakować naszą trójkę do jednej standardowej walizki i nie jest nawet taka ciężka. Doceniłam zalety szybkoschnących turystycznych ręczników – zajmują mało miejsca, są lekkie no i rzeczywiście schną błyskawicznie.

Powoli traciłam nadzieję, że w ogóle gdzieś wyjedziemy w tym roku, ale rzutem na taśmę, po zamknięciu formalności i ustaleń budowlanych tej nocy wsiadamy w auto i jedziemy odpocząć, dotlenić się, zmienić klimat i otoczenie. Nie wiemy, ile ostatecznie spędzimy dni na wybrzeżu, pozostawiamy tę kwestię otwartą. Przyznaję, że rutyna dnia codziennego powoli zaczynała mnie męczyć, więc z wielką radością czekam na tę wyprawę. W miejscu, gdzie się zatrzymamy, nie ma internetu, więc będzie to kolejna moja internetowa przerwa. Planuję mimo wszystko od czasu do czasu wrzucić coś na Instagram, więc możecie tam zaglądać, jeśli ciekawi Was, co u mnie.

Jestem pewna, że podczas wyjazdu zbiorę worek przemyśleń i inspiracji do napisania nowych postów, do lektury których już teraz zapraszam.

Polska plaża

Przeczytaj także

  • To jest jeszcze takie miejsce, gdzie Internet nie dociera? Chyba, że stacjonarny po kablu to może nie wszędzie, ale bezprzewodowy… Miłego odpoczynku!

    • No jak widać są takie miejsca. Na miejscu nie udało się mi zlokalizować nawet żadnego wifi w zasięgu, ale nie dziwi mnie to – okolica typowo emerycka :)

  • Udanego wypoczynku

  • Agnieszka Kulawczyk

    Udanego wyjazdu! :)
    Dzisiaj wróciłam do pracy po 11 dniach nad polskim morzem, było cudownie :)
    Podziwiam jedną walizkę na 2,5 osoby, u mnie tradycyjnie 1 na głowę, czyli 2 dość spore walizki, ale przynajmniej niczego nie zabrakło ;)

    • Nam na szczęście też niczego nie brakło, ale i tak muszę w przyszłości zoptymalizować proces pakowania ;)

  • Już śpieszę donieść, żeby podciągnęli tam kable ;) A tak serio, to bardzo fajnie, że akurat w takim miejscu będziecie. Co do pogody, mój czerwcowy urlop też nie był pod tym względem najszczęśliwszy, ale – dla zdrowia to lepiej. Czerniak nie grozi, choroby płucne można zaleczyć jodem… Always look on the bright side of life :)

    • Nie było tak źle, pogoda idealna spacerowa, a ja i tak chyba już jestem za stara na typowe plażowanie, nudzi mnie to okropnie ;)