Dobre życie

Lato w stylu slow: śląskie parki (+ jeden małopolski)

07/06/2015

Minęło dopiero kilka dni czerwca, a my już tyle zrobiliśmy (głównie dzięki wczesnemu wstawaniu), że czujemy się jak na wakacjach. Pogoda iście letnia, zachęca do przebywania na świeżym powietrzu. A oto nasz subiektywny wybór śląskich parków, w których mieliśmy okazję spacerować i które polecamy na leniwe pikniki na trawie.

Park Śląski (znany też jako WPKiW, czyli Wojewódzki Park Kultury i Wypoczynku) – nasz podstawowy park z racji bliskości miejsca zamieszkania. Wydaje nam się, że znamy już każdy zakamarek, ale zawsze odkrywamy coś nowego – w końcu Park jest jednym z największych w Europie: ma powierzchnię ponad 600 hektarów! Jest co oglądać: zoo, park różany, przystań, galeria rzeźby plenerowej. Są tu też korty tenisowe, ścieżki rowerowe i biegowe, siłownia na świeżym powietrzu, planetarium, park linowy, słynna Elka, czyli kolejka linowa, a także kolejka wąskotorowa – obydwie przez lata zaniedbane ostatnio zostały odnowione i cieszą się niemałą popularnością. Trzeba przyznać, że park – pomimo swoich uroków – jest jakby niedopieszczony, miejscami zaniedbany, ma też trochę jarmarczno-grillowy klimat, który nie wszystkim odpowiada. Latem organizuje się tu mnóstwo imprez, m.in. śniadania na trawie, joga w Rosarium, koncerty plenerowe. Ostatnio stanęły już tzw. kontenery kultury, czyli Letnia Strefa Wymiany Idei Artystycznych: można tu obejrzeć wystawy, koncerty i dobrze zjeść.

Katowicki Park Leśny (znany też jako Trzy Stawy) – to tu uczę się jazdy na rowerze. Idealne miejsce dla cyklistów i rolkarzy (szeroki tor rolkowy, wypożyczalnia rowerów), ale spacerowicze też powinni być zadowoleni. Proste, zadbane alejki, duże trawniki idealne na rodzinne pikniki, a obok niewielkie lotnisko Muchowiec. Dla każdego coś miłego: są alejki skąpane w słońcu, a także ścieżki w pełnym cieniu, stadnina koni i stawy, które dają przyjemny chłód. Ten park to miła odskocznia dla znudzonych Parkiem Śląskim, bo jest tu zupełnie inaczej – nie ma szpetnych bud z jedzeniem czy kolorowymi zabawkami rodem z bynajmniej nie starożytnych Chin, uliczki są proste, czyste, panuje tu względna cisza.

Park Kościuszki – niewielki, ale urokliwy katowicki park, do którego bardzo lubimy chodzić. Jest dopieszczony pod każdym względem i aż przyjemnie patrzeć na te alejki pełne pięknych kwiatów i krzewów. Dużo cienia daje schronienie przed zbyt uciążliwym słońcem, jest tu cicho i spokojnie. Park Kościuszki polecamy tym, którzy – tak jak my – czują się dobrze w mieście, bo tutaj – mimo ogromu zieleni – czujemy miejski klimat.

Park w Pszczynie – park w stylu angielskim z wieloma urokliwymi zakamarkami, melancholijnymi wierzbami płaczącymi i łukowatymi mostami – to wszystko sprawia, że czas tutaj jakby zwalnia i można przenieść się myślami w czasy dawnych właścicieli pobliskiego zamku. Szczególnie polecamy rozłożyć kocyk na łączce z widokiem na zamek – można poczuć się jak w filmie historycznym.

Park w Świerklańcu – nasze ostatnie odkrycie i już nas zachwyciło. Ten zespół pałacowo-parkowy zwany też kiedyś Małym Wersalem był podobno wzorowany na londyńskim Hyde Parku. Szerokie aleje wśród starych drzew, kanałów i stawów sprawiają, że spacer jest naprawdę przyjemny. Stwierdziliśmy, że panuje tu europejski klimat, jest cicho i spokojnie, na pewno nieraz tu jeszcze wrócimy.

Park w Żywcu – a właściwie ogród zamkowy, podobnie jak pszczyński i świerklański, zaprojektowany w stylu angielskim. Znajdziemy tu wiele egzotycznych i rodzimych gatunków drzew i krzewów, sadzawki, mostki, fontanny – wszystko to, co umili nam spacery w upalne dni. Zabytkowe zabudowania pomagają wczuć się w klimat minionych epok i na chwilę zapomnieć o teraźniejszości. Warto odwiedzić ten park o każdej porze roku.

Park Jordana w Krakowie – mały bonus, bo nieznajdujący się na Śląsku, miałam jednak ochotę umieścić go w tym spisie ulubionych parków. Tyle razy odwiedzamy Kraków, ale o istnieniu tego parku dowiedziałam się jakiś czas temu z bloga Aliny Rose. Byliśmy tam pierwszy raz rok temu i zakochaliśmy się w tamtejszym klimacie. Na pierwszy rzut oka ten park niczym się nie wyróżnia (no, może oprócz galerii popiersi wybitnych Polaków i pomniku dzielnego niedźwiedzia Wojtka), ale gdy tylko się tam spędzi trochę czasu będzie się chciało ciągle tu wracać. Jak na założenia doktora Jordana przystało, park ten ma propagować kulturę fizyczną, więc znajdziemy tu boiska i przyrządy do ćwiczeń, a także coś na wzór parku linowego dla dzieci.

A gdzie Wy spędzacie leniwe lato?

Uliczka Park Kościuszki Katowice
Park Kościuszki w Katowicach, Autor: Christophorus ex Silesia [CC BY-SA 3.0 pl], Wikimedia Commons

Przeczytaj także

  • Magda K-ska

    Praktycznie wychowałam się w Parku Jordana:) Mieszkałam 5 minut drogi od niego i byłam tam codziennie jako dziecko, a i później będąc w liceum lubiłam tam spacerować. W czasie studiów mieszkałam już wprawdzie gdzie indziej, ale mój wydział znajdował się tuż obok parku więc nadal tam przesiadywałam. Świetne miejsce dla maluchów, dzieci szkolnych, młodzieży i dorosłych. No i Błonia obok:) Mam z nim mnóstwo związanych wspomnień zdecydowanie jest to miejsce warte polecenia:)

  • Agnieszka Kulawczyk

    Jestem alergikiem, więc teraz najgorszy dla mnie czas. Uwielbiam łódzkie parki, a przede wszystkim wielki i piękny Park Krajobrazowy Wzniesień Łódzkich. Wspaniały na długie wyprawy rowerowe :) Kicham, oczy pieką, ale wycieczka sprawia przyjemność :)

    • O widzisz, przypomniałaś mi, że dawno nie byliśmy w Łodzi, która bardzo mi pasuje. Dziękuję za rekomendację, na pewno odwiedzimy Wzniesienia :)

      • Agnieszka Kulawczyk

        Kasiu, jeśli tylko będziecie się wybierali do Łodzi mogę pomóc i wskazać ciekawe miejsca, tak abyście maksymalnie skorzystali z wycieczki :) Proszę tylko troszkę wcześniej o informację :)

        • Dziękuję, na pewno się odezwę, aczkolwiek nasze wypady są często nieplanowane, ale zawczasu możemy dowiedzieć się, co warto zobaczyć w Łodzi poza utartym szlakiem Piotrkowska-Manufaktura ;)

  • Moje ulubione miejsce to Staw Wroński w Tenczyński Parku Krajobrazowym. Woda w stawie jest brudna, ale uwielbiam to miejsce bo mam z nim same dobre wspomnienia. ZDJ z niedzieli :)