Oczyszczanie przestrzeni

Jak zatrzymać wspomnienia

13/12/2014
Jak zatrzymać wspomnienia

Jak zatrzymać wspomnienia i nie zgubić się w ich nadmiarze?

Już dawno nosiłam się z napisaniem podobnego postu, jednak dopiero ten komentarz zdopingował mnie, by zająć się tematem pamiątek.

Często myśli się, że minimalizm wyklucza przywiązanie się do przedmiotów, że nie ma w nim miejsca na sentymentalizm. Myślę, że tylko skrajni minimaliści mogą sobie pozwolić na życie oparte na teraźniejszości. Każdy człowiek lubi sobie powspominać dobre czasy, wiele z nas otacza się pamiątkami… Właśnie, fizyczne pamiątki. Często mamy ich tak wiele. Ale czy wszystkie one przypominają nam szczególne momenty?

Trzymanie pamiątek nie jest niczym złym, jednak im jest ich więcej, tym mniej przypominają…

Jak sobie radzić z sentymentalnymi przedmiotami?

Warto zacząć jak zwykle od selekcji. Czasami trzymamy jakąś pamiątkę tylko z przyzwyczajenia, a jak dłużej się przy niej zatrzymamy, to już nie pamiętamy, o czym ma przypominać… Po wstępnej selekcji często możemy już zauważyć, że o jednym wydarzeniu/osobie przypomina milion przedmiotów. Czy nie warto ograniczyć tej liczby do jednej, dwóch szczególnych rzeczy? Pojedyncze przedmioty łatwiej wyeksponować, więc i łatwiej będzie powspominać dobre czasy.

Po etapie selekcji warto zorganizować pamiątki w ładny i przystępny sposób. Ja włożyłam przedmioty z podróży do drewnianych skrzyneczek. Być może nie są one ozdobione jakoś mega estetycznie, ale spełniają swoją funkcję.

pamiątki

Ten system sprawia, że wszystkie pamiątki i zdjęcia z danego etapu w moim życiu są w jednym miejscu, odpowiednio opisane, więc łatwiej wrócić do miłych chwil.

Jeśli chodzi o zdjęcia to próbowałam swoich sił z albumami na wklejanie, ale niezbyt to się u mnie sprawdziło (ech, te moje nikłe zdolności manualne…). Zdecydowanie lepiej działa u nas tworzenie fotoksiążek i rocznych skrzyneczek z pamiątkami. Oczywiście, na przestrzeni lat sporo się tego zbierze, ale stosując zasadę selekcji co jakiś czas zatrzymamy szczególne dla nas wspomnienia.

Pamiętajmy, że głównym celem pamiątek jest przypominanie nam miłych chwil naszego życia. Pozbądźmy się więc tych drobiazgów, które nie zawsze dobrze nam się kojarzą – nie warto gromadzić w domu złej energii.

Pamiątki mają nam służyć, a nie kurzyć się w kącie. Znajdujmy więc czas, by wrócić wspomnieniami do wesołej przeszłości przeglądając zawartość naszych skrzyneczek i albumów. Lubimy z B (teraz nawet z Mają) usiąść na kanapie i wziąć do ręki fotoksiążki z podróży, zawsze wtedy przypominamy sobie nasze przygody (a częste powtarzanie nie pozwala nam o nich zupełnie zapomnieć). Czasami – nawet w ciągu dnia, bez specjalnej okazji – przeglądamy puszki po ciastkach z Paryża czy Amsterdamu, gdzie trzymamy bilety wstępu do muzeów, metra czy nawet głupie rachunki z restauracji i zawsze wtedy przypominamy sobie te wszystkie świetne rzeczy, które widzieliśmy i smakowaliśmy. Może nie jest to zbyt minimalistyczne podejście, ale w pewnym momencie te bilety czy paragony zapewne stracą dla nas wartość sentymentalną, nie mówiąc o tym, że pewnie wyblakną i wtedy będzie nam łatwiej się z nimi pożegnać.

Wiem, że wyrzucenie pamiątkowych drobiazgów łączy się często z silnymi emocjami, ale warto pamiętać, że rozstając się z rzeczami wcale nie pozbywamy się naszej przeszłości. Wspomnienia żyją w nas, a nie w przedmiotach z nimi związanych. Po pewnym czasie emocje opadną, a my będziemy cieszyć się z przestrzeni, jaką sobie daliśmy. Nie warto poświęcać miejsca na przeszłość, bo nie zmieścimy już teraźniejszości…

Macie jakieś swoje patenty na zatrzymanie wspomnień? Czym kierujecie się w selekcji pamiątek? Dzieląc się swoimi radami na pewno pomożecie tym, którzy boją się dokonać tego kroku.

Przeczytaj także

  • Gosia

    Długo trzymałam w szafie m.in.zużyty portfel – pierwszy prezent od narzeczonego , owieczkę z ciupagą-prezent od przyjaciółki. Gdy owieczka upadła i straciła nogę,postanowiłam zrobić jej zdjęcie,by o niej pamiętać. I wtedy przyszedł mi do głowy pomysł albumu sentymentalnego. Porobiłam zdjęcia rzeczy,które już nie nadają sie do uzytku albo mi przeszkadzają,a mam do nich sentyment. Wkleiłam do albumu i opisałam. Jest tam też zdjęcie moich spodni,w których pracowałam we wszystkich dotychczasowych miejscach pracy ;)

    • Świetny pomysł! Prosty zamiennik fizycznych przedmiotów, których już nie ma, a jednak są :) Dziękuję za podzielenie się tym pomysłem. Inspirujące :)