Minimalizm

Moja definicja minimalizmu

19/07/2013

Co tak naprawdę oznacza ten minimalizm? W naszym kręgu kulturowym posiadanie = szczęście. Na tych, którzy dobrowolnie rezygnują z dóbr i ich nabywania, patrzy się dziwnie, co najmniej jak na derwiszy. Czy minimalista zawsze oznacza kogoś, kto mieszka na dwunastu metrach, ma dwie koszule, parę spodni, jeden kubek i mnóstwo wolnego czasu? Jak podkreśla każdy z blogerów-minimalistów, jest wiele typów minimalizmu, każdy może znaleźć coś dla siebie. Najważniejsza w całym tym ruchu jest wolność. Rezygnacja z ciągłego biegu, liczenia pieniędzy, konsumpcjonizmu, czyli od „wynalazków” naszego kręgu kulturowego, które nas zniewalają. Ta główna idea stanowi podwalinę ruchu minimalizmu i to od nas zależy, jak będziemy ją realizować.

Już sama myśl o minimalizmie, nazywanym też prostym życiem, niejako wyzwala. Być może to zbyt górnolotne. Pomyśl jednak o tym, co najbardziej Cię cieszy. Zamknij oczy i wyobraź sobie idealny krajobraz, idealną przestrzeń. Czy to łąka? Czy to jasne, ciepłe mieszkanie? A może jednak to ogromne biuro z wielkim biurkiem i stolikiem do kawy? Co łączy te wszystkie obrazy? Przestrzeń, powietrze, oddech, odpoczynek, słońce, radość. A teraz spójrz dookoła. Na biurku masz pełno papierów, książek, długopisów (znam ten ból). W salonie pełno zapełnionych mebli, pólek uginających się pod ciężarem bibelotów i pamiątek. W ogródku zamiast zielonej trawy i kolorowych kwiatów (no chyba że to zima) porozwalane zabawki dla dzieci, taczka z ziemią, cegły i inne dziwne rzeczy. Czy w takiej przestrzeni czujesz radość czy też coś o mniejszym zabarwieniu pozytywnym? Jeśli bałagan, bibeloty i papiery działają na Ciebie motywująco, to zapewne minimalizm nie jest dla Ciebie. Jeśli jednak taka rzeczywistość Cię przytłacza to czas cos z tym zrobić. Życie jest mimo wszystko krótkie. Wprawdzie w Polsce w dobrym tonie jest narzekanie, marudzenie i podkreślanie swojej beznadziejnej pozycji, a człowiek szczęśliwy uważany jest za szalonego, to jednak warto robić wszystko, by przeżyć życie dobrze i pięknie. Najpiękniejsze co może być w życiu to wolność.

 

Moim celem jest osiągnięcie wolności na wielu poziomach. Rezygnacja z kupowania niepotrzebnych rzeczy, by zyskać potrzebną przestrzeń. Rezygnacja z kupowania niepotrzebnych rzeczy, by zyskać czas na wyciszenie, na rozmowy z mężem. Rezygnacja z kupowania niepotrzebnych rzeczy, by zyskać więcej oszczędności. Oszczędności, by móc w pewnym momencie spełnić marzenie, czyli założyć własną firmę, by zyskać wolność.

Oczywiście, to wszystko brzmi zbyt pięknie, by było prawdziwe. Ale pomimo mojego negatywnego momentami myślenia, widzę przyszłość w jasnych barwach. Po paru workach z ubraniami, pudeł z niepotrzebnymi bibelotami, ośmiu kilo makulatury, paru książkach oddanych do biblioteki już zaczynasz odczuwać przestrzeń nawet na trzydziestu metrach.

Przeczytaj także